Planeta Organica- gęste afrykańskie masło do ciała
Hej ;]
Dzisiaj mam Wam do pokazania niezwykle gęsty nawilżacz od firmy Planeta Organica, który przyjechał do mnie ze sklepu Skarby Syberii. Jest to produkt wyjątkowy pod pewnymi względami i na pewno bardzo odróżnia się od znanych mi dotychczas maseł. Bardzo się cieszę, że w dalszym ciągu pogłębiam moją znajomość rosyjskich kosmetyków. Na odsłonę kolejnego zapraszam już teraz.
Od producenta:
Afrykańskie masło będące połączeniem organicznego masła shea, olejów mango, makadamii, czarnego kminku, a także roślinnych ekstraktów czerwonokrzewu, akacji i figi opóźnia procesy starzenia skóry, regeneruje ją i chroni przed negatywnym wpływem środowiska zewnętrznego.
Masło shea bogate w niezmydlające tłuszcze wpływa na syntezę kolagenu, jest też naturalnym źródłem antyutleniaczy, które chronią skórę przed działaniem promieni UV przez co opóźniają starzenie się skóry. Olej z czarnuszki zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe linolowy oraz linolenowy dzięki czemu zapobiegają odwodnieniu skóry i całego organizmu, chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, likwiduje podrażnienia, stany zapalne, zaczerwienienia. Olej z orzeszków makadamia doskonale regeneruje, nawilża, zmiękcza , odżywia, wygładza skórę, poprawia jej elastyczność i ogólny wygląd.
Skład:
Aqua with infusion of Organic Butyrospermum Parkii (shea butter) (organiczne masło shea), Aspalathus Linearis Leaf Extract (czerwonokrzew, rooibos), Nigella Sativa Seed Oil (olej z czarnuszki siewnej), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej makadamii), Acacia Arabica Bark Extract (ekstrakt akacji), Ficus Carica (Fig) Fruit Extract (ekstrakt figowca pospolitego), Organic Mangifera Indica (Mango) Seed Oil (organiczne masło mango); Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Cetearyl Glucoside, Xantan Gum, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid.
Skład jaki jest, każdy widzi. Organiczne masła, oleje i ekstrakty z czerwonokrzewu, akacji i figowca. To wszystko daje niesamowite połączenie naturalnych składników, które odpowiednio pielęgnują skórę.
Opakowanie:
Masło umieszczono w dużym, płaskim słoiku o pojemności 300 ml. Wieko jest odkręcane. Dla tak gęstego produktu to jedyne możliwe rozwiązanie.
Zapach:
Kombinacja zapachów, jaką wyczuwam w maśle afrykańskim jest niezwykle trudna do opisania. Z jednej strony jest w niej coś świeżego, z drugiej z kolei coś egzotycznego. Wyczuwam masła i oleje, ale też określiłabym go jako delikatnie glinkowy, ziemisty zapach.
Konsystencja:
W mojej ocenie konsystencja to aspekt, który decyduje o tym, czy masło afrykańskie będzie przez nas uwielbiane czy niezbyt lubiane. Jest najbardziej treściwym i gęstym ze znanych mi maseł. Pisałam już kiedyś o masełku Eco Hysteria pachącym gumą balonową, które było również gęst natomiast prezentowane dzisiaj jest jeszcze bardziej zbite. Trzeba włożyć trochę pracy, aby je wsmarować w skórę, ale pod wpływem ciepła ładnie się roztapia i jest bardziej plastyczne.
Dostępność:
Skarby Syberii
Cena:
44.90 zł/ w promocji obecnie 31.43 zł
Moja opinia:
Produkt, który dzisiaj Wam pokazuję jest bardzo interesujący. Ten przymiotnik doskonale oddaje jego charakter. Pierwsze, na co należy zwrócić uwagę decydując się na zakup, to niezwykle gęsta, maślana konsystencja. Zdaję sobie sprawę, że tego typu masła mają swoich zwolenników i przeciwników. Niektórzy wolą nieproblematycznie rozsmarowujące się mleczka, które z łatwością można rozprowadzić na ciele i wklepać. Afrykańskie masło takie nie jest. Z uwagi na gęstość i treściwość, potrzeba czasu na rozsmarowanie oraz wchłonięcie. Na początku jest zbite, natomiast w kontakcie z ciepłem skóry roztapia się i robi miękkie, plastyczne. Polecam stosować je wieczorem, jako dawkę porządnego nawilżenia na noc. Dla mnie taka konystencja to plus, ponieważ daje na mojej skórze rewelacyjne efekty. Po wchonięciu skóra nie jest śliska i gładka jak po użyciu lekkiego mleczka. Na pewno jest jednak miękka i elastyczna, ale możecie sobie wyobrazić jaka może być w dotyku po użyciu takiego produktu. Uważam, że warto postawić na tak treściwy produkt, ponieważ co tu dużo mówić- jest wartościowy. W składzie mamy masło shea, organiczne masło mango, olej makadamia, olej z czarnuszki siewnej i kilka ekstraktów. Ich pozytywnego wpływu na skórę nie można zakwestionować. Poziom nawilżenia, a także elastyczności i jędrnści skóry poprawia się z każdym użyciem. Choć na początku właśnie aspekt konsystencji nieco mnie drażnił, efekty, jakie uzyskujemy dzięki składnikom naturalnym są niezastąpione i powodują, że produkt oceniam na plus. Podoba mi się także intrygujący zapach, który jest tak nieoczywisty, że zawsze próbuję go rozszyfrować. Trochę w nim egzotycznych nut, a trochę ziemistych. Polecam Wam jeśli chcecie zafundować sobie skórę elastyczną i dobrze nawilżoną.
Plusy:
- intrygujący zapach
- skład
- działanie- nawilża i uelastycznia
- wydajny
Minusy:
Nie miałam, ale wydaje mi się że byłoby fajne :) Ma ładny skład i nadałoby się do kremowania/balsamowania włosów :)
OdpowiedzUsuńskład ma fajny, ale cena no i zapach nie dla mnie :/
OdpowiedzUsuńPowąchałabym :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie gęste :D z balea też są gęste :)
OdpowiedzUsuńMiałam takie gęste z Balea kakaowe, ale tamto akurat było tak tępe, że aż problematyczne.
UsuńUwielbiam takie gęste i pachnące masła, chyba się skuszę...
OdpowiedzUsuńMiałam jedno masełko z tej serii - kakaowe - i byłam nim zachwycona :)
OdpowiedzUsuńLubie takie geste maselka.
OdpowiedzUsuńLubie używać takich kosmetykow wieczorem i raczej nie mam cierpliwości do tych bardziej wymagających pod względem aplikacji wiec nie wiem czy bym sie z tym maselkiem polubila
OdpowiedzUsuńJa właśnie uwielbiam masla ze względu na zapach. Niestety nie lubię za to, że słabo się wchłaniają i mają taką gęstą konsystencję ;(
OdpowiedzUsuńZainteresowałaś mnie tym masłem
OdpowiedzUsuńPodoba mi się. Ale pomyślę o nim jesienią.
OdpowiedzUsuńChyba mam ze dwie maski do włosów tej marki. Przypomniałaś mi, że powinnam zacząć je zużywać :D
OdpowiedzUsuńJak ono zachęcająco wygląda!:))) i te zapach mnie intryguje:) Niestety aktualnie mam tyle balsamów, że nie planuję kolejnego...
OdpowiedzUsuńSkład fajny, ale obawiam się, że byłoby dla mnie zbyt gęste.
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie gęste masła
OdpowiedzUsuńŚwietny blog <3 widać że jesteś sympatyczną osobą . Co powiesz na wspólną obserwację ? Zacznij , ja się zrewanżuję ^^
OdpowiedzUsuńPs : Mały konkursik zapraszam !!
http://patrycjabunt.blogspot.com/2015/05/konkurs.html
Jak tylko wykończę wszystkie swoje masła do ciała to chyba sobie go zafunduję :)
OdpowiedzUsuńMimo wszystko i tak bym je wypróbowała.
OdpowiedzUsuńTakie masło z chęcią bym poznała :)
OdpowiedzUsuńSzkoda że powoli się wchłania, mogłabym go stosować jedynie wieczorem, ale nie zmienia to faktu że chętnie bym go wypróbowała :)
OdpowiedzUsuńmimo tych minusów, sam wygląd bardzo mnie kusi :)
OdpowiedzUsuńMasełko prezentuje się świetnie, ogólnie lubię takie gęste mazidła do ciała :) Tego produktu nie znam, ale chętnie poznam :)
OdpowiedzUsuńz chęcią bym wypróbowała mimo tego, że wolno się wchłania ;)
OdpowiedzUsuńpodoba mi się konsystencja :)
OdpowiedzUsuńja bardzo polubiłam masło z Perfecty z seri Let's Celebrate ;)
OdpowiedzUsuńLubię takie gęste produkty na noc :)
OdpowiedzUsuńNie znam tego masełka, ale lubię gęste mazidła do ciała. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :**
Uwielbiam takie kosmetyki. Mi absolutnie taka konsystencja nie przeszkadza, wręcz przeciwnie lubię wcierać w ciało treściwe masła, lubię pielęgnować w ten sposób skórę. Wpisuję ten kosmetyk na listę produktów, które muszę wypróbować :)
OdpowiedzUsuń